Czytając dziś przy kawie jak co ranek kilka moich ulubionych blogów, natrafiłem na GigaOM na ciekawy wywiad z Jeff Bezos / Amazon – polecam przeczytanie go w całości – ale teraz chciałbym skupić się tylko jednym jego fragmencie (w wolnym tłumaczeniu):
“Wielu ludzi popełnia błąd myśląc za dużo o kwestii ponoszonych strat. Ludzie przesadzają gdy idzie o koszty ich nieudanych przedsięwzięć w biznesie. Tak naprawde porażki w biznesie nie są wcale takie kosztowne – są częścia samego biznesu. Jeśli coś się nieudaje, po prostu to zamykasz ograniczając koszty. W przeciwieństwie do tego, dużo bardziej kosztowne mogą być błędy pominięcia. Gdy Twój biznes zaczyna przynosić zyski, w długim okresie czasu to właśnie błąd pominięcia staje się najbardziej kosztowny.”

Myślę, że jest to truizm – ale truizm który jest zbyt często ignorowany przez bardzo wielu ludzi. I to zarówno jeśli chodzi o np. prowadzenie biznesu internetowego jak i o rozwój np. osobistej kariery. Coraz częściej spotykam sie z podejściem “jeśli coś działa to nie należy tego zmieniać” czy też dużo bardziej wprost “nie musze się na tym znać”. Coraz rzadziej spotykam ludzi z podejściem “jest dobrze, ale kto wie czy nie byłoby jeszcze lepiej gdybyśmy zmienili to i to”.
A przecież ciągłe eksperymentowanie, ciągły rozwój i próbowanie – nawet za cenę tymczasowego spadku “zysków” – powinien być normą. Zwłaszcza w długim okresie czasu. Twój blog odwiedza np. 2000 osób dziennie? Co jeśli zoptymalizowałbyś go zgodnie z zasadami SEO i odwiedzałoby go 2200 – z pozoru tylko 200 osób więcej. W praktyce to 2400 dodatkowych wizyt na rok – i 7200 wizyt w ciągu 3 lat. Twoja kampania na AdWords ma przyzwoitą konwersję? Co jeśli mogłbyś wydawać połowę tego co teraz i mieć tyle samo transakcji z google co miałeś? Twój sklep realizuje 500 transakcji dziennie? Co jeśli zoptymalizowałbyś użyteczność i łatwość dokonywania zakupów – tak że tych transakcji będzie np. 5025. Niewiele? Nie opłaca się? W ciągu roku będzie to 300 transakcji – o wartości których nie masz pojęcia. Nawet jeśli koszt poniesiony na taką optymalizację jest na początku relatywnie wysoki, to w długim okresie czasu prawie zawsze będzie się ją opłacało wykonać.
To co napisałem powyżej to de facto mój prywatny “wstępniak” do tego bloga. Chciałbym, by był on “iskrą zapalną” dla wszystkich ludzi prowadzących (lub planujących takowy prowadzić) jakikolwiek biznes związany z Internetem. Od sklepów internetowych po wszelkiej maści strony www, przedsięwzięcia zwiazane z IT itp. itd. – chciałbym byście na naszym blogu mogli znaleźć nie tyle “rezencje startupów” czy “przedruki z techcrunch-a” – ile bardziej konkretne porady i newsy związane z tym co zrobić by wasz biznes działał lepiej i bardziej skutecznie.
W szczególności będę się skupiał na:
- SEO i PPC – czyli szeroko pojętym marketingu wyszukiwarek
- Usability – czyli użyteczności stron www
- IT w web developmencie - a więc od np. skalowania po kwestie wyboru technologii
- project management – zarówno z punktu widzenia IT jak i całego przedsięwzięcia biznesowego
Zapraszam(y) serdecznie do lektury – a jeśli macie jakiekolwiek sugestie czy opinie o czym chcielibyście byśmy pisali, prosimy o kontakt!
Czy porażki wliczane są w koszty prowadzenia biznesu? Jak najbardziej są. Tak, jak napisał Andrzej, to truizm, ale truizm, który implikuje ciekawe pytania. To, jak na te pytania odpowiadasz, definiuje Cię jako wizjonera, menedżera, szefa, wykonawcę.
Każda sytuacja jest inna, każdy projekt ma swoją własną specyfikę, funkcjonalność, mechanikę biznesową… Nie znajdziesz więc tu odpowiedzi na zadane poniżej pytania – ale czasami zadanie właściwego pytania to połowa sukcesu :)
1. Kiedy powiedzieć „dość”? Kiedy stwierdzić, że trzeba projekt zamknąć i wziąć się za coś innego? Czy rok projektu pod kreską to już wystarczy? A może za miesiąc sytuacja się odmieni?
2. Jak dużo jest w projekcie Ciebie samego? Gdy projekt nie idzie dobrze, czy myślisz, że to wina Twoich małych zdolności, błędnych założeń, czy po prostu ludzie nie wiedzą jeszcze, jak bardzo Twój projekt jest im potrzebny? Niezależnie od odpowiedzi – co się może stać, jeśli się mylisz?
3. Czy każdą porażkę da się przekuć w sukces? Czy warto mieć na koncie kilka porażek i się nimi chwalić? Czy zdobędziesz większe zaufanie jako osoba, która już zdążyła popełnić najprostsze błędy? Czy wręcz odwrotnie, przekonujesz do siebie tym, że jeszcze nie zdążyłeś nic popsuć?
Czytałem kiedyś wywiad z jednym inwestorem giełdowym, który z rozbrajającą szczerością stwierdził, że żaden kurs inwestowania, żadna przeczytana książka nie nauczyła go tyle o giełdzie co moment, gdy, cytuję: „przyjął na klatę 40.000 złotych w jeden wieczór”.
Życzmy więc sobie jak najwięcej porażek – takich, z których coś wynika…