Newslettery June 21st, 2009 - Łukasz Kuncewicz

emailZostałem ostatnio poproszony o rozwiązanie problemu jednego z serwisów internetowych, wysyłającego co tydzień newsletter do swoich użytkowników. Problemem był czas wysyłki newslettera – łącze internetowe tego serwisu (nie chcę tutaj wchodzić w skomplikowaną sytuację prawno-techniczną umowy z providerem) pozwalało wysyłać zaledwie kilkadziesiąt tysięcy maili dziennie, co przy liczbie maili liczonych w setkach tysięcy powodowało, że wysyłanie trwało dniami i nocami. To czasami owocowało „zazębianiem się” wysyłki – serwis nie zdążył jeszcze przesłać całego newslettera, a już trzeba było wysyłać następny.

Najprostszym, i najtańszym (150pln miesięcznie) rozwiązaniem okazało się… przeprowadzenie całego procesu wysyłania maili do Francji. Wynajęcie jednej małej maszyny w innej serwerowni (tutaj pozdrowienia dla ovh.pl) całkowicie uzdrowiło sytuacje – obecnie raz na tydzień maszyna ta wysyła kilka maili na sekundę, a cała wysyłka trwa zaledwie kilka godzin. Dodatkowo, mogąc dosyć precyzyjnie sterować czasem wysyłki, serwis zwiększył ilość rzeczywiście czytanych maili. W tym konkretnym przypadku, należało przenieść wysyłanie maili na niedzielny wieczór, bo w poniedziałek rano użytkownicy byli bardziej zainteresowani mailami niż np. w poranek środowy.

Jeśli już przy newsletterach jesteśmy, drobne spostrzeżenie: specjalizacja firm informatycznych postępuje w postępie geometrycznym. Są już także na polskim rynku firmy wyspecjalizowane tylko w wysyłaniu mailingu. Okazuje się, że przy odpowiednio dużej skali wysyłki, warto wiedzieć na ten temat dużo. A oni wiedzą: jak wysyłać maile, żeby nie były traktowane jako spam, do kogo i kiedy wysyłać, co wysyłka może zawierać, co można podpinać do statystyk i w jaki sposób to robić… lista ciągnie się w nieskończoność. Miałem okazję spytać kiedyś przedstawiciela takiej firmy, czy istnieje jakiś rozsądny limit prędkości wysyłania. Usłyszałem, że tak: należy robić przerwy pomiędzy kolejnymi mailami, przynajmniej… 1ms :)

Komentarze (2) to “Newslettery”

    MG
    22/06/2009 o 00:16
    Bardzo ciekawa informacja z wysylaniem maili na poniedzialek rano. Czy orientujesz sie moze jak wyglada skutecznosc mailingu w innych porach? Z obserwacji biurowych zgaduje, ze niezla tez jest 16:30 w piatek - kazdy chetnie zrobi/przeczyta cokolwiek byle juz nie pracowac :)
    Łukasz Kuncewicz
    22/06/2009 o 10:37
    To wszystko zależy od treści mailingu. Teoria mówi tak: dobrym przykładem są gazety codzienne. Dodatek z ogłoszeniami o pracę wychodzi zazwyczaj w poniedziałek - i to nie jest przypadek, bo zbadano, że właśnie w poniedziałek ludzie najczęściej decydują się na szukanie pracy. Dodatek z recenzjami podróży, ofertami wycieczek, itp. wychodzi w sobotę - przyczyna jest taka, że wtedy ludzie częściej myślą o planowaniu wakacji. Ale tak naprawdę warto porobić trochę prób, sprawdzić na żywca, który dzień ma największą "klikalność".

Dodaj Komentarz